"Impulsowiec"

Impulsowiec Są klienci, którzy są mniej uciążliwi, ale mają małą wadę - ulegają impulsowi. Nie jest to jednak stratą dla właściciela sklepu, bo to jest jednak po prostu dobry klient. Nie wiadomo do końca czy wpadł na pomysł: "muszę coś kupić" przy wchodzeniu do sklepu czy wcześniej, a może gdy już był w środku i zapoznał się cenami i jakością różnorodnych artykułów. Impuls jest na tyle silny, że rozum podpowiada mu jedno: "musisz to mieć teraz!" i nie ważne, czy zapłaci kartą czy gotówką - on to musi kupić. To bardzo wygodna "wersja" klienta dla sprzedawców, jest w miarę normalny, nie kłóci się, rozmawia, nie próbuje wywrzeć negatywnego wpływu na obsługę i nie oszukuje. Tak naprawdę, to tylko sam sobie szkodzi tym, że poddaje się zwykłemu impulsowi - kupuje rzeczy, które nie są mu potrzebne teraz, w tym momencie. Nie jest uciążliwy, choć może zadawać pytania, robi to jednak szybko i pochopnie, trochę brakuje mu doradcy - konkretnie podpowiadającego co zrobić, czy kupić ten konkretny towar. Cóż - impuls króluje w jego głowie.

Klient .